Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Zanim poprosisz o trening zapoznaj się z wątkami przypiętymi.........

TEMAT: Czy opłaca się ćwiczyć długo i częściej...?

Czy opłaca się ćwiczyć długo i częściej...? 2020/06/27 23:01 #57127

  • Michael82
  • Michael82 Avatar
  • Online
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 575
  • Podziękowania: 9
  • Oklaski: 2
Czy opłaca się ćwiczyć długo i częściej dla lepszych efektów?

Przy weekendzie trochę mnie na rozkminki wzięło i postanowiłem coś o jednej napisać.

Od kiedy zacząłem się bawić w przerzucanie żelastwa w celu nabrania kilogramów w nieco późniejszym czasie trafiłem na rodzaj treningu, który oszczędzał wiele czasu i dawał lepsze efekty niż tradycyjne. Był on opisany w gazecie kulturystycznej bo o czymś takim jak wiedza z sieci można było zapomnieć..
Kilka lat później jak przepuklina wykluczyła mnie na kilka lat i miałem ciągle nie zaplanowane i przerywane treningi z powodu jej nawrotów, natrafiłem na bardzo zbliżony trening do tego z gazety. Tylko już z Internetu.
Korzystałem z oby ale tego pierwszego krócej, a ten drugi ponad rok trwał jakoś.
Efekt był widoczny tylko pewnie dlatego że trening był regularny po długiej przerwie, a może sama metoda treningu była też po prostu skuteczna.

W gazecie był opisany trening typowo kulturystyczny z podstawowymi ćwiczeniami ciężarów wolnych. Wykonywał go kulturysta senior mający coś ok. 55 lat. Już nie pamiętam jak się nazywał i co dokładnie robił ale podobno miał tytuł doktora i dużo czasu spędzał na różnych konferencjach gdzie miał mało czasu na trening wiec wymyślił metodę która pozwalała mu spędzić ok. 30-40min na siłowni i w 100% wyćwiczyć daną partię mięśniową.
Oczywiście nie był naturalny, a budową i siłą zniszczyłby nie jednego kulturystę w każdym wieku z polskiej sceny :P.

Miał podzielony każdy dzień na każdą osobną partię mięśniową. Ogólnie taki typowy Split. Ale co w nim jest istotne to każda partia ćwiczona co 10-11 dni, a nie 7 czy 5 jak wtedy modne wśród zawodowców były. I np. klatka i plecy miały kilka dni przerwy od trica, barków i bica co też dawało jednym i drugim odpocząć. Mięsień miał się długo regenerować . Co jeszcze istotne w nim było to niedziela zawsze wolna i po wyćwiczeniu wszystkich partii robił 2 dni wolnego, zaczynając od początku. Jak nie mógł wykonać treningu i miał przymusowe wolne, następny trening był na następną w kolejności partię. A po kolei robił mniej więcej tak. klatka, biceps, uda, łydki-brzuch, triceps, barki-kark, plecy. W miesiącu jedna partia nie wypadała w ten sam dzień przeważnie.
Sam trening wyglądał tak, że jak zaczynał klatkę to rozgrzewał się ogólnie i robiąc wyciskanie sztangi na ławce robił 2 serie rozgrzewkowe takim ciężarem że 15 razy było tym samym płynnym ruchem z zapasem na 25 razy nawet i po tym robił jedną serie roboczą ciężarem w zakresie do 8-6max. Drugie ćwiczenie robił jedną rozgrzewkową np. hantlami na skosie tak samo zakres 15-25 razy i jedną roboczą znowu zakres 6-8max. Następnie np. rozpiętki w zakresach jak wyciskanie hantli. Po wyciskaniu sztangi nie musiał robić później 2 rozgrzewek bo był po pierwszym ćwiczeniu rozgrzany. Czas między powtórzeniami i seriami bardzo krótki bo ok. 30 sek czy nawet zmiana obciążenia. Ogólnie sam trening ciężarami to może kilkanaście minut a reszta to rozgrzewka i przerwy. Całościowo nie przekraczał więcej jak 40 min w murach siłowni. Inni tam ćwicząc śmiali się że zanim skończą się rozgrzewać on już z siłowni wychodzi nie wierząc w jego metodę. Sami ćwiczyli po min. 1,5h Jeden chciał spróbować wspólnego treningu to po 20 min nie mógł rąk podnosić takie wpier.. dostał.

Metoda z Internetu była podobna tylko w niej tak był rozpisany trening, że partie były robione częściej ale były już łączone duże z małymi tylko było więcej dni wolnych.
Założeniem było żeby robić trening max 2-3 razy w tygodniu. To wyglądało tak, że razem Klatka, barki, triceps ; Nogi, można z brzuchem ; Plecy, kark, biceps
A sekwencja w dniach to trening-wolne-trening-wolne-wolne-trening-wolne-wolne-wolne.

Także rozgrzewkowe były i robocza na dobicie. Czas między seriami tyle ile potrzebujemy żeby nas nie zniechęcić do treningu, chociaż by zadyszką. Tyle że trening nie był typowo kulturystyczny, ale nastawiony biznesowo na odchudzanie. Tak więc dużo różnych ćwiczeń domowych także bez sprzętu bardziej już na kalistenike nastawione chociaż to wtedy nie było tak mi znane. Miał być krótki, łatwy, przyjemny, inaczej mówiąc łatwiej się nie da więc rusz dupę i ćwicz, a przy okazji daj zarobić :P.

Jedna z sentencji w nich podana szła mniej więcej tak, że jeżeli wiemy że damy radę dłużej ćwiczyć to nie znaczy że nasze mięśnie tego potrzebują.

Inne ciekawostki takie że:

Mięśnie potrzebują podczas treningu jak najszybciej uzyskać impuls, który jest najważniejszy w całym treningu. Zachodzi zawsze w ostatnim powtórzeniu danego ćwiczenia roboczego, który objawia się tym że mamy pełne załamanie i potrzebujemy pomóc sobie w zrobieniu do końca powtórzenia. Po tym pierwszym załamaniu kończymy to ćwiczenie bo mięsień więcej nie potrzebuje.

Katabolizm i anabolizm trwa ok. 10 dni dlatego nie warto robić częściej danej partii bo niszczymy znowu mięsień w dni anabolizmu który trwa ok. 5 dni po katabolizmie.

Także że 48h mamy podniesiony testosteron w organizmie po treningu siłowym co skutkuje, spalaniem tłuszczu , nawet jak śpimy, gdzie Cardio tylko podczas treningu i 30 min po.
Cardio zostało tu przedstawione jako nieefektywna metoda w odchudzaniu np., samo bieganie długodystansowe, rowerek.
Trzeba budować mięsień żeby on sam spalał tłuszcz jaki posiadamy, kiedy my odpoczywamy.

Szybciej kończąc trening i rzadziej ćwicząc nie dobijamy tak stawów częstymi powtórzeniami.

Dla przykładu szybkich treningów był podany biegacz sprintów i długich dystansów i ich budowy ciała. Chodziło o pracę mięśni białych i czerwonych.

Nie opisałem wcześniej ale w tym roku pojawił mi się filmik gdzie są omówione plusy i minusy metody jeszcze innego autora o podobnym myśleniu ale to już w nim ciekawie jest przedstawione więc nie ma co opisywać ;P.



Tak więc jak mógłbym sam odpowiadając na tytułowe pytanie to zależy od celu do jakiego dążymy. Lepszą kondycje i wytrzymałość uzyskamy na pewno w długich treningach i częstszych. Pewnie też częściej można ćwiczyć w samej kalistenice jeżeli nie używamy ciężaru.
Tutaj raczej metoda bardziej na siłę i budowę jest nastawiona przez naprawdę długą regeneracje co zawsze mnie odpychało w sumie od niej. Chociaż jak jest to prawda to dobrze wiedzieć że jak nie wykonamy jakiegoś treningu czy robimy jakiś deload to tutaj jest to normalna część treningu dla uzyskania dla niej typowego efektu.
W metodzie gdzie jest więcej wolnego mógłbym się chyba za bardzo rozleniwić. :S

Sam czas ćwiczeń uświadomił mi już dawno żeby długo nie ćwiczyć i jakoś się do tego stosuje ale inne metody też mają takie wymagania, które wykonywałem.
Zdarzało mi się kiedyś ćwiczyć ponad 1,5h bo robiłem tyle serii i ćwiczeń co nie było raczej potrzebne. Może kulturyści zawodowi chcą tyle ćwiczyć bo ich roznosi po sterydach, ale czy krótkie treningi nie miały by dla nich lepszych efektów do samej budowy mięśnia? ;)
Oczywiście trening też bez odpowiedniego odżywiania nie będzie sam w sobie skuteczny ale tutaj mowa bardziej o regeneracji i czasie treningu.


Ktoś z Was spotkał się z podobnymi metodami lub stosował/stosuje?
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy opłaca się ćwiczyć długo i częściej...? 2020/06/28 07:53 #57130

  • Rabbek
  • Rabbek Avatar
  • Online
  • Administrator
  • Posty: 2843
  • Podziękowania: 185
  • Oklaski: 18
W kulturystyce pewnie się da bo można mięsień dobrze wyizolować na maszynie. W kalistenice czy na wolnych ciężarach już raczej odpada.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy opłaca się ćwiczyć długo i częściej...? 2020/06/28 14:50 #57138

  • Michael82
  • Michael82 Avatar
  • Online
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 575
  • Podziękowania: 9
  • Oklaski: 2
Ja tutaj właśnie pisałem o wolnych ciężarach. Nie pamiętam czy używał ten senior maszyn, ale jak już to jako zamienne ćwiczenie na koniec dla niektórych partii. Jedyne co zapamiętałem to że wiosłowanie na najszerszy grzbietu robił hantlem ok 120-140kg.

Sam nie wiem do końca jaka jest prawda z tym izolowaniem mięśnia bo nawet Pavel Tsatsouline opisał że izolowanie mięśnia to mit. Chociaż on pewnie odnosił się do robienia siły gdzie jak najwięcej mięśni bierze udział w pracy.
Mięsień pewnie tak samo dobrze zostanie wytrenowany wolnym czy maszyną.

W kalistenice mimo że izolacja nie ma znaczenia to tak samo ciężko idzie mięsień dobić chociaż samym podciąganiem z ciężarem czy dipami z ciężarem. Tylko więcej mięśni będzie pracować wtedy ale mimo to także możesz doprowadzić do upadku, gdzie wg zasad z tych wpisów dane ćwiczenie można przerwać przy pierwszym załamaniu bo uzyskujemy ten impuls.

Tylko też w Street Lifting bardziej chodzi o coraz większe dźwiganie ciężarów, a wzrost mięśnia to efekt uboczny, a w kulturystyce na odwrót. I czy ten impuls będzie miał znaczenie dla np. budowy siły jak dla samej hipertrofii?

Cele z opisanych metod to głównie budowa mięśnia, odchudzanie, sprawność, wytrzymałość, zdrowie. Ale pierwszy seniora pokazuje jaką siłę można uzyskać mimo że nie jest naturalny. Także obala mit że kulturysta nienaturalny ćwiczy więcej bo mu sterydy na to pozwalają.
Mimo to w każdym zwraca się uwagę na szybkie zakończenie treningu w obawie przed przetrenowaniem i długą regeneracje co nadal jest dla mnie czymś dziwnym, chociaż niżej odniosę się do mojego aktualnego treningu.

Jakbym miał porównać to do treningu 5x5, który aktualnie wykonuje to w sumie staram się nie przeciążać tak mięśni w każdej serii jak kiedyś robiłem, a po skończeniu wszystkich piątek mam nawet 14 dni wolnego , bo po 7 dniach robię 50% ostatniego ciężaru gdzie do impulsu w każdej serii mam jeszcze daleko i jest to trening głównie dla techniki. Więc najmocniejszy trening raz na 14 dni mi wychodzi. Czas treningu jest też nie długi bo mało serii wchodzi mimo, że dłuższe przerwy robię.

Może ten wpis w ogóle podświadomie mi się podsunął pisząc ostatnio z Wami o częstych treningach, które niby lepiej wpływają na wyniki ilości powtórzeń, czy podnoszenia większych obciążeń ;). Dłużej zastosuje to sam się przekonam czy na lepsze mi to wyjdzie :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy opłaca się ćwiczyć długo i częściej...? 2020/06/28 22:49 #57164

  • matthan
  • matthan Avatar
  • Online
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 528
  • Podziękowania: 37
  • Oklaski: 4
Hmm...

Tak trochę z boku nasunęło mi się pytanie. do mojej własnej osoby i celu jaki chcę osiągnąć.
U mnie jednak sprawność całego ciała jest na 1 miejscu. A dopiero później siła czy siła maksymalna.

Czy mój trening przyda mi się w życiu czy jest tylko po to, aby dążyć do wyższego wyniku w sile?
Czy mój trening przełoży się na ilość łopat przerzuconego żwiru, czy przekopanego poletka pod warzywko dla żony, czy będę mógł swobodnie wejść na drzewo i zerwać sobie jabłko? itp.

I wracając do tematu:
to nie dla mnie ;) - trzeba jednak bardziej zapierniczać i wzmacniać wytrzymałość - oczywiście mówię o swojej osobie.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy opłaca się ćwiczyć długo i częściej...? 2020/06/28 23:03 #57167

  • Michael82
  • Michael82 Avatar
  • Online
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 575
  • Podziękowania: 9
  • Oklaski: 2
Jakby patrzeć od strony zdrowotnej tych metod to mniejsze zajechanie stawów jest bardziej odpowiedzialne za długi czas bycia sprawnym, a dużą ilością powtórzeń niszczymy stawy podnosząc wytrzymałość w ilości powtórzeń. Bo wytrzymałość to też izometria raczej ale która bardziej się przyda w życiu to nie chce mi się wnikać teraz. No i izometria na pewno stawów nie niszczy tak mocno.
Zależy jeszcze jakie ćwiczenia przydadzą się w życiu codziennym jakie nas czeka.
Na drzewo drabinę użyj :P . Po co ryzykować :blink: :P
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Czy opłaca się ćwiczyć długo i częściej...? 2020/06/29 12:29 #57180

  • drake
  • drake Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 504
  • Podziękowania: 73
  • Oklaski: 10
To co opisałeś na początku to tzw HIT kulturystyczny i ten trening ma całkiem długą tradycję w kulturystyce (opracowany na przełomie 60 i 70 lat przez Arthura Jones'a). Sporo sław kulturystycznych w ten sposób ćwiczyło z powodzeniem - choć zakłada ona trening o małej objętości, to jednak do całkowitego upadku i na pewnym poziomie zaawansowania, gdy ciężary są już duże jest to mocno kontuzyjne. Dorian Yates rozwalił sobie barki i pozrywał sporo mięśni tą metodą. Więc z tym zajechaniem stawów to też można dyskutować.

Inna sprawa to przydatność tej metody w SW. A tutaj dużo zależy od celów. Jeżeli skupiasz się tylko na masie mięśniowej, to możesz wypróbować. Ale wypracowanie techniki czy przede wszystkim nauka i utrwalenie nowych elementów wymaga częstego powtarzania ruchu w celu utrwalenia wzorca. Dlatego np. gimnastycy ćwiczą codziennie. Tak samo maksymalizacja siły w jakimś ruchu - ok. tutaj też mała objętość, ale częste powtarzanie ruchu. Oczywiście ćwicząc częściej nie da się ćwiczyć zawsze do upadku.

Na częstszych treningach oczywiście też możesz zbudować sylwetkę, żeby nie było.
W dużym stopniu jest to sprawa indywidualna. Ja np jestem typowym wytrzymałościowcem, przerobiłem trochę metod i zawsze wychodziło na to, że nowe elementy i ćwiczenia, nawet czysto siłowe wchodziły mi dopiero gdy dowaliłem objętości.
Więc moja rada, testuj na sobie i rób to co na Ciebie działa.
Ostatnio zmieniany: 2020/06/29 12:34 przez drake.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Firentis, Michael82

Czy opłaca się ćwiczyć długo i częściej...? 2020/06/29 17:16 #57184

  • Michael82
  • Michael82 Avatar
  • Online
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 575
  • Podziękowania: 9
  • Oklaski: 2
Dzięki Drake, że wiedziałeś o co mi chodzi i to znalazłeś. ;)
Nawet sobie przypomniałem, że metoda którą stosowałem mająca też podejście biznesowe w sprzedaży tej metody, miała nazwę Krótkie Intensywne Treningi Siłowe. Tylko osoby, które ją promowały twierdziły że to oni ją wymyślili :P . Też jednym z punktów ich działalności była mowa o zajechaniu stawów większą objętością, pewnie żeby bardziej zachęcić do korzystania, a jaka jest prawda to już jakieś badania powinny to udowodnić.

Co do kontuzji takich postaci jak Dorian Yates, to myślę że nie ważne jaką metodę by stosował bo przy takich ciężarach do jakich go sterydy doprowadziły i tak pewnie by się pozrywał. Siła zawsze by urosła za duża w stosunku chociaż by do przyczepów, czy stawów.

drake napisał:

Inna sprawa to przydatność tej metody w SW. A tutaj dużo zależy od celów. Jeżeli skupiasz się tylko na masie mięśniowej, to możesz wypróbować. Ale wypracowanie techniki czy przede wszystkim nauka i utrwalenie nowych elementów wymaga częstego powtarzania ruchu w celu utrwalenia wzorca. Dlatego np. gimnastycy ćwiczą codziennie. Tak samo maksymalizacja siły w jakimś ruchu - ok. tutaj też mała objętość, ale częste powtarzanie ruchu. Oczywiście ćwicząc częściej nie da się ćwiczyć zawsze do upadku.

O celach treningowych napisałem trochę w pierwszym poście i była to jakby jedna z odpowiedzi na główne pytanie.
Nawet sama metoda "smarowania gwintów" jest nastawiona na częste ćwiczenia, byle nie doprowadzać do upadku.
No i 5x5 jaką aktualnie stosuję, nakazuje mi przerwać ćwiczenie kiedy czuję że następne powtórzenie może być przerwane z powodu upadku mięśniowego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: Pepes

facebook

Fizyczne bariery są niczym wobec tych,
które wznosimy w naszych umysłach.
Wątpliwości mogą pokonać nawet najsilniejszego wojownika.
 

Ostatnio na forum

 

 

Rutyny MadBarz

Zapraszamy do nowo utworzonej galerii z rutynami MadBarz.

Galeria MadBarz

Beginner

Medium

Hard

Sprzęt treningowy

UWAGA!!!

Ćwiczenia wykonywane w nieodpowiedni sposób mogą być niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia.

Szczególnie bardziej efektowne triki wykonywane na wysokości zagrażają bezpieczeństwu twojemu i innych.

Zawsze zachowaj ostrożność podczas wykonywania trików.

Jeśli doszło do jakiegokolwiek wypadku nie zwlekaj:

Dzwoń na numer 112.

Telefon 112

 

Kalistenika - Trening w domu

Kalistenika Trening

Chciałbyś zacząć trenować kalistenikę, ale nie wiesz od czego zacząć?

A może po prostu szukasz sposobu żeby w prosty sposób poprawić swoją kondycję?

W poniższym artykule znajdziesz gotowy trening wraz z przykładami ćwiczeń które możesz wykonywać w domu, bez absolutnie żadnego sprzętu.

Spróbuj i przekonaj się jakie to proste:

 

Trening dla osób początkujących

Human Flag

Human flag

Zapraszamy na nasz wideotutorial na którym dowiecie się jakie ćwiczenia wykonywać, żeby opanować Human Flag.

Miłego oglądania, trenowania i powiewania na wietrze.

Migawka - Losowe artykuły

Obroty przodem z siedzenia na drążku / Bar Spinning #4

Zapraszam do obejrzenia kolejnego poradnika, tym razem obroty przodem z siedzenia na drążku.

Jeśli chcesz dodać trochę dynamiki do swojego repertuaru na drążku? ten poradnik jest właśnie dla Ciebie.

Więcej…

Co to są składniki odżywcze?

Składniki odżywcze zawarte w różnych pokarmach są niezbędne do sprawnego funkcjonowania naszego organizmu. Pokrótce postaramy się przybliżyć różnicę pomiędzy: białkami, węglowodanami, tłuszczami, witaminami i składnikami mineralnymi.

Więcej…

Taboret - Street Workout podstawy

Taboret jest to jedno z podstawowych wejść na drążek, w poradniku znajdziesz przydatne ćwiczenia do nauki, oraz najczęstsze błędy. Miłego oglądania.

Więcej…

Wyszukiwarka

Workout Polska

Copyright © 2015 - roothelp.pl.