Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
Zanim poprosisz o trening zapoznaj się z wątkami przypiętymi.........

TEMAT: Dziwna stagnacja

Dziwna stagnacja 2020/02/07 08:19 #51416

  • tardek
  • tardek Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 6
  • Oklaski: 0
############METRYKA START################
Wiek: 20
Wzrost: 175
Waga: 77

Ilość wykonanych pompek: 60
Ilość wykonanych podciągnięć (nachwyt i podchwyt): 10-10
Ilość wykonanych przysiadów: Nie wiem, ze sztangą 20kg robię 50

Kiedy ostatni przebiegłeś/aś 0,5km, kiedy 2km, a kiedy 5km:
Biegam 5-10km co drugi dzień
Ogólny stan fizyczny (słaby, średni, dobry, super): dobry, powiedziałbym że super gdyby nie to że strasznie zaniedbuję rozciąganie
Uprawiane aktywności fizyczne (rower, bieganie, siłownia, ?): Rower bieganie siłownia
Jeśli ostatni trenowałeś cokolwiek (Siłownia, Street Worout, Crossfit, Boks...), to tu podaj jak wyglądał twój trening (plan treningowy, ciężar, jakie ćwiczenia ile serii, ...): Na siłowni trenuję według splitu, zazwyczaj dobieram po 2 ćwiczenia na partie i robię po 5 serii, ciężarem takim aby 6 powtórzenie było już łamiące technikę. Zazwyczaj jedno ćwiczenie jest wielostawowe i jedno izolacyjne. Wszystko po to aby się nie zajechać, poza siłownią przecież jeszcze biegam albo ćwiczę bazę. W splicie wyróżniam klatkę+triceps+bark albo plecy+biceps+przedramie albo uda+łydki brzuch.

Przebyte kontuzje, urazy:
Nic
Czy teraz coś boli: Nic

Jak często chcesz/możesz trenować: Trenuję 6 razy w tygodniu
Gdzie będą się odbywały twoje treningi (Dom, Siłownie, Park SW): Dom, siłownia, park
Co chcesz osiągnąć (schudnąć, złapać masę, poprawić wyniki w pompkach, nauka trików, ?..): Poprawić bazę
Co masz do dyspozycji (drążek w futrynie, drążek szeroki na świeżym powietrzu, park do SW, siłownia, ?.): Wszystko
Co preferujesz: Kalistenika czy Street Workout? Rozwój ogólny ponad wszystko
############METRYKA KONIEC################

Czołem,
Zwracam się z takim dość dziwnym problemem... mianowicie nie mogę za nic poprawić bazy w podciąganiu. Chciałbym wziąć się za trenowanie figur pomału ale nie czuję się abym miał wystarczającą bazę co do tego. Złapałem jakąś stagnację i od dłuższego czasu nie mogę poprawić wyniku w podciąganiu. Ale to nie jest dziwne, dziwne jest jednak to że jaki bym rodzaj podciągania nie wybrał sytuacja się powiela.

Często bawię się w zmianę chwytu, nachwyt, podchwyt, neutralny... no i w przypadku neutralnego chwytu zauważyłem że nieważne czy wykonam podciągnięcie z linką, negatywne, bez niczego a nawet z obciążeniem (+10kg) moją granicą jest 10 powtórzeń. Staram się drążka dotykać klatką, nie skupiam się tylko na tym aby brodą przekroczyć drążek. Jedno powtórzenie zajmuje mi około 4s, podciągam się w normalnym tempie do momentu aż wyżej nie mogę, ułamek sekundy przytrzymuję napięcie na górze i wracam do pozycji startowej.

10 z linką, 10 bez linki, 10 negatywnych, 10 z obciążeniem 10kg... wydaje mi się że problemem jest u mnie chwyt. Z linką bardzo niewygodnie mi się robi (czuję się jakbym był niespięty w brzuchu i na dole pleców), więc te 10 powtórzeń wymuszam wręcz, bez linki znowu zaczynają boleć mnie jakby łokcie? Od wewnętrznej strony. Przy 10 negatywie czuję ciągnięcie w mięśniu obłym także negatywy omijam szerokim łukiem, znowu przy 10 podciągnięciu z obciążeniem czuję że więcej po prostu nie dałbym rady zrobić bo w końcu męczą mi się plecy. I to jest to...! Tylko dlaczego skoro z obciążeniem 10kg jestem w stanie podciągnąć się 10 razy to bez obciążenia jestem w stanie zrobić ledwo jedno powtórzenie więcej?

Jak przełamać tą stagnację? Może zacząć poważnie się rozciągać? Albo zmniejszyć wagę? Co tu jest problemem? Albo może zwiększyć tempo? Jak patrzę na maksy fejmów z SW, z WK... mam wrażenie że oni robią te podciągnięcia dwa razy szybciej.
Ostatnio zmieniany: 2020/02/07 08:22 przez tardek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dziwna stagnacja 2020/02/07 13:06 #51417

  • Hryniak
  • Hryniak Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 737
  • Podziękowania: 48
  • Oklaski: 6
próbowałeś robić deload? może jesteś przemęczony? kiedyś ćwiczylem z obciążeniem i wyciskanie leząc stało w miejscu, przyszly wakacje, 0 treningów przez 2 miesiące, alko itp. Przyszedł koniec wakacji i max w wyciskaniu był +10kg.
Może też spróbuj z gumą robić max powtórzeń? żeby pokazać ciału że możesz wiecej razy? to tylko moja taka teoria.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): tardek

Dziwna stagnacja 2020/02/07 14:28 #51418

  • koteł
  • koteł Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 920
  • Podziękowania: 84
  • Oklaski: 4
Robiąc max każdy robi w szybkim tempie, generują dodatkową siłę z dynamicznych ruchów.
Co do tempa to optymalne wynosi 2010, czyli faza koncentryczna 1s i ekscentryczna (opuszczanie) 2s bez pauz.
Co do ilości trochę dziwna sytuacja z tym, że z 10kg i bez robisz tyle samo - zobaczymy co powiedzą bardziej doświadczeni.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): tardek

Dziwna stagnacja 2020/02/08 00:22 #51422

  • tardek
  • tardek Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 6
  • Oklaski: 0
Hryniak napisał:
próbowałeś robić deload? może jesteś przemęczony? kiedyś ćwiczylem z obciążeniem i wyciskanie leząc stało w miejscu, przyszly wakacje, 0 treningów przez 2 miesiące, alko itp. Przyszedł koniec wakacji i max w wyciskaniu był +10kg.
Może też spróbuj z gumą robić max powtórzeń? żeby pokazać ciału że możesz wiecej razy? to tylko moja taka teoria.
Tak, deloady miałem... nawet całkowite tygodniowe przerwy od czasu do czasu. Ale nie czuję się w ogóle zmęczony... po prostu to czuć tak, raczej na trening przychodzę z parą w łapach i wiem że pierwsza seria będzie najmocniejsza a nie taka "zmulona". Miałem etapy przetrenowania z ciężarami już, głównie właśnie w wyciskaniu potrafiłem ocenić czy tego dnia nadaję się do treningu czy nie, bywało że w poniedziałek zrobiłem mocny trening po 5 powtórzeń a w czwartek była lipa na 2 powtórzeniu, i już na samej rozgrzewce byłem świadomy że ten trening raczej nie pyknie - i bardziej opłacało mi się zrobić akurat wtedy nogi, bądź plecy. Z gumą robię dokładnie tyle samo co bez gumy, próbowałem już. Powiem nawet że łatwiej mi się podciągać po prostu bez niej. Ale ciekawą sytuację miałem z "podciągnięciami australijskimi", też robiłem ich tylko 10 i przy 12 po prostu dostawałem takiej... blokady w stawach, zmęczenia... po dwóch treningach wskoczyłem na 15 powtórzeń a po tygodniu byłem w stanie zrobić ich 25.
koteł napisał:
Robiąc max każdy robi w szybkim tempie, generują dodatkową siłę z dynamicznych ruchów.
Co do tempa to optymalne wynosi 2010, czyli faza koncentryczna 1s i ekscentryczna (opuszczanie) 2s bez pauz.
Co do ilości trochę dziwna sytuacja z tym, że z 10kg i bez robisz tyle samo - zobaczymy co powiedzą bardziej doświadczeni.
No mam takie wrażenie właśnie że przyglądając się maksom ludzie wykonują je bardzo szybko. Ja prawie że tak nie potrafię, po prostu nie czuję pracy siłowej, nie jestem stabilny, zaczynam się bujać i mam wrażenie że niektóre powtórzenia zaczynają być wręcz oszukane - po prostu polega to bardziej na umiejętnym wykonaniu dynamiki i pędu niż na pracy mięśniowej. Ja od zawsze bardzo przykładam się do techniki w podciąganiu i nigdy nie robiłem dynamicznych podciągnięć. Czasem mi się wydaje że ciało wręcz po prostu zapamiętało sobie cały układ tego wysiłku i wiedząc podświadomie że do wykonania mam jakieś 10 ruchów "uśrednia" wykorzystanie siły na właśnie 10 powtórzeń. :lol: Śmiało przytaczam taką tezę po przykładzie z podciągnięciami australijskimi i nadal problem jest taki jak sam złapałeś - robię 10 podciągnięć z obciążeniem 10kg i 10 podciągnięć bez obciążenia. Z tym że przy obciążeniu czuję że męczą mi się plecy i więcej nie dam rady zrobić a bez obciążenia bolą mnie łokcie i blokują.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dziwna stagnacja 2020/02/08 00:24 #51423

  • tardek
  • tardek Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 6
  • Oklaski: 0
tardek napisał:
Hryniak napisał:
próbowałeś robić deload? może jesteś przemęczony? kiedyś ćwiczylem z obciążeniem i wyciskanie leząc stało w miejscu, przyszly wakacje, 0 treningów przez 2 miesiące, alko itp. Przyszedł koniec wakacji i max w wyciskaniu był +10kg.
Może też spróbuj z gumą robić max powtórzeń? żeby pokazać ciału że możesz wiecej razy? to tylko moja taka teoria.
Tak, deloady miałem... nawet całkowite tygodniowe przerwy od czasu do czasu. Ale nie czuję się w ogóle zmęczony... po prostu to czuć tak, raczej na trening przychodzę z parą w łapach i wiem że pierwsza seria będzie najmocniejsza a nie taka "zmulona". Miałem etapy przetrenowania z ciężarami już, głównie właśnie w wyciskaniu potrafiłem ocenić czy tego dnia nadaję się do treningu czy nie, bywało że w poniedziałek zrobiłem mocny trening po 5 powtórzeń a w czwartek była lipa na 2 powtórzeniu, i już na samej rozgrzewce byłem świadomy że ten trening raczej nie pyknie - i bardziej opłacało mi się zrobić akurat wtedy nogi, bądź plecy. W którymś momencie po prostu nabywamy tą umiejętność oceny/słuchania swojego ciała, nazwijmy to jakkolwiek. Z gumą robię dokładnie tyle samo co bez gumy, próbowałem już. Powiem nawet że łatwiej mi się podciągać po prostu bez niej. Ale ciekawą sytuację miałem z "podciągnięciami australijskimi", też robiłem ich tylko 10 i przy 12 po prostu dostawałem takiej... blokady w stawach, zmęczenia... po dwóch treningach wskoczyłem na 15 powtórzeń a po tygodniu byłem w stanie zrobić ich 25.
koteł napisał:
Robiąc max każdy robi w szybkim tempie, generują dodatkową siłę z dynamicznych ruchów.
Co do tempa to optymalne wynosi 2010, czyli faza koncentryczna 1s i ekscentryczna (opuszczanie) 2s bez pauz.
Co do ilości trochę dziwna sytuacja z tym, że z 10kg i bez robisz tyle samo - zobaczymy co powiedzą bardziej doświadczeni.
No mam takie wrażenie właśnie że przyglądając się maksom ludzie wykonują je bardzo szybko. Ja prawie że tak nie potrafię, po prostu nie czuję pracy siłowej, nie jestem stabilny, zaczynam się bujać i mam wrażenie że niektóre powtórzenia zaczynają być wręcz oszukane - po prostu polega to bardziej na umiejętnym wykonaniu dynamiki i pędu niż na pracy mięśniowej. Ja od zawsze bardzo przykładam się do techniki w podciąganiu i nigdy nie robiłem dynamicznych podciągnięć. Czasem mi się wydaje że ciało wręcz po prostu zapamiętało sobie cały układ tego wysiłku i wiedząc podświadomie że do wykonania mam jakieś 10 ruchów "uśrednia" wykorzystanie siły na właśnie 10 powtórzeń. :lol: Śmiało przytaczam taką tezę po przykładzie z podciągnięciami australijskimi i nadal problem jest taki jak sam złapałeś - robię 10 podciągnięć z obciążeniem 10kg i 10 podciągnięć bez obciążenia. Z tym że przy obciążeniu czuję że męczą mi się plecy i więcej nie dam rady zrobić a bez obciążenia bolą mnie łokcie i blokują.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dziwna stagnacja 2020/02/08 05:45 #51424

  • Hryniak
  • Hryniak Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 737
  • Podziękowania: 48
  • Oklaski: 6
dziwne to xd może spróbuj jakiś plan na podciąganie?
- może Armstrong
- lub plan na 50 podciąnięć
-lub porób dynamiczne podciągnięcia :)
-może ćwiczenia na chwyt typu podciąganie na ręczniku, wykręcanie mokrego ręcznika, zwis z bujaniem czy coś pomoże
Ostatnio zmieniany: 2020/02/08 05:45 przez Hryniak.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): tardek

Dziwna stagnacja 2020/02/08 09:11 #51425

  • Rabbek
  • Rabbek Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 2838
  • Podziękowania: 185
  • Oklaski: 18
bez dynamicznych podciągnięć raczej progresu z ciężarem nie będziesz miał.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): tardek

Dziwna stagnacja 2020/02/08 14:37 #51430

  • Wariot
  • Wariot Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 422
  • Podziękowania: 25
  • Oklaski: 5
Po pierwsze nie trenuj splitem. Splitem trenują tylko kultursyści na cyklu , którym utrzymuje sie synteza białek mięśniowych w chuj długo XD Chcesz poprwaić baze , czyli rozumiem podciąganie ,dipy i chcesz sie rozwijać "ogólnie".
Twoim celem jest poprawienie bazy? Żeby poprawić baze to musi być priorytetem i ustalić trening pod to. Po co izolujesz mięśnie , tracisz tylko regeneracje i sie pompujesz bezmyślnie. Zacznij trenować sensownie tylko na wielostawach i progres sam ci bedzie szedł i nie trać czasu narazie na izolacje bo nie zalezy ci sie na spompowaniu tylko na poprawieniu repów w bazie. Trenuj FBW 3 dniowe albo plan góra dól 4 dni w tygodniu ( 2 razy dol , 2 razy gora). I ustal plan pod podciąganie i dipy i progresuj liniowo na samym poczatku :)

Pewno nie trzymasz makro skladnikow na odpowiednim poziomie i to też może być przyczyna zastoju.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): tardek

Dziwna stagnacja 2020/02/08 19:48 #51432

  • tardek
  • tardek Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 6
  • Oklaski: 0
Hryniak napisał:
dziwne to xd może spróbuj jakiś plan na podciąganie?
- może Armstrong
- lub plan na 50 podciąnięć
-lub porób dynamiczne podciągnięcia :)
-może ćwiczenia na chwyt typu podciąganie na ręczniku, wykręcanie mokrego ręcznika, zwis z bujaniem czy coś pomoże
Armstronga robiłem na początku, właśnie tak zaczynałem swoje pierwsze podciągnięcia. Plan 50 podciągnięć - nigdy go tak naprawdę nie sprawdzałem i bazowałem jedynie na opiniach ludzi na temat ogólnie tamtego portalu. Ponoć* nie dają tam dobrych treningów więc ogólnie omijałem to szerokim łukiem. Często chodziły też głosy że poziom rośnie niewymiernie szybko do założeń czasowych. A nóż może poprawiłby moje wyniki? Sam nie wiem. Szczerze to mnie naszła chętka na wytestowanie go. Dzięki za inicjatywę, chwyt to na pewno moja słaba strona, martwy ciąg trenuję 130kg sztangą (zwłaszcza że w wycisku korzystam z ciężaru o 15-10kg mniejszym, jest spora dysproporcja siłowa w takim układzie w moim przypadku. To wynika głównie z tego że inne boje dorzuciłem 2 lata po ćwiczonym już wyciskaniu przecież. Taka amatorka...) i to nie jest zbyt duży ciężar, 130kg prawda, ale stosuję obustronny nachwyt. Na 4 powtórzeniu po prostu łapy mi nie wyrabiają mimo że w chwycie mieszanym nie czuję się nawet zmęczony po takiej serii.
Rabbek napisał:
bez dynamicznych podciągnięć raczej progresu z ciężarem nie będziesz miał.
Dzięki za odpowiedź, ale może jakoś słabo kojarzę fakty czy cokolwiek w tym rodzaju. Wiesz, nie mam problemu z progresowaniem w ciężarze. Przynajmniej na razie stwierdzić tego nie mogę. Ciężar założyłem testowo jedynie aby sprawdzić ile zrobię podciągnięć z doczepionym obciążeniem. I tak zakładam 2.5kg... spoko 10 poszło niewiele ciężej, 5kg też... 7.5kg, no kurde? Wlazłem na 10kg to już w sumie była 4 seria taka jeszcze trzeba wziąć to pod uwagę i zrobiłem kolejne 10 powtórzeń mimo że bez obciążenia po 10 powtórzeniach mam zapas na jedno więcej góra. Stwierdziłem że coś jest mocno nie tak i po prostu spróbuję dowiedzieć się co może być moim problemem. Chciałem zacząć ćwiczyć podciąganie z obciążeniem w chwili osiągnięcia 20 powtórzeń bez doczepionych talerzy. Po prostu nie widzą mi się serie po 20 powtórzeń+ więc pomyślałem że wtedy po prostu wjadę ciężarem już w treningi. Pierwszy raz podciągałem się z doczepionymi talerzami, dosłownie pierwszy... wynik jest jaki jest. Może już teraz warto by było wprowadzić podciąganie z obciążeniem w ogóle. Nie wiem czy post nadgryzłem z właściwej strony właściwie.
Wariot napisał:
Po pierwsze nie trenuj splitem. Splitem trenują tylko kultursyści na cyklu , którym utrzymuje sie synteza białek mięśniowych w chuj długo XD Chcesz poprwaić baze , czyli rozumiem podciąganie ,dipy i chcesz sie rozwijać "ogólnie".
Twoim celem jest poprawienie bazy? Żeby poprawić baze to musi być priorytetem i ustalić trening pod to. Po co izolujesz mięśnie , tracisz tylko regeneracje i sie pompujesz bezmyślnie. Zacznij trenować sensownie tylko na wielostawach i progres sam ci bedzie szedł i nie trać czasu narazie na izolacje bo nie zalezy ci sie na spompowaniu tylko na poprawieniu repów w bazie. Trenuj FBW 3 dniowe albo plan góra dól 4 dni w tygodniu ( 2 razy dol , 2 razy gora). I ustal plan pod podciąganie i dipy i progresuj liniowo na samym poczatku :)

Pewno nie trzymasz makro skladnikow na odpowiednim poziomie i to też może być przyczyna zastoju.
Oh, myślałem że mój trening leży naprawdę daleko od treningu typowo kulturystycznego haha. Rzecz właśnie w tym że wyglądam bardzo dobrze(przepraszam też za to stwierdzenie, mnie osobiście takie coś prowokuje bo raczej nie ja jestem od oceniania tego no ale... chodzi o oddanie problemu) ale od pewnego momentu interesują mnie "umiejętności" "wyniki", co z tego że 40 w łapie od dawna siedzi jak się puszczam na 5 powtórzeniu :woohoo: i tak się moje parcie zaczęło na wyniki właśnie. Chcę być funkcjonalny, wyglądać też jest fajnie i fajnie że wyglądam w miarę fajnie. No mój trening zazwyczaj zawiera w sobie głównie dwa ćwiczenia na każdą partię po 5 serii. No ale ostatecznie wychodzi z tego że mam 10 serii na partię, partii wydzielam 3 więc w ostatecznym rozliczeniu serii wychodzi... 30. :blink: Tak nie pomyślałem nad tym za bardzo bo po prostu do wszystkiego podchodziłem indywidualnie właśnie, nie objętościowo - a ćwiczę klatkę to przecież klatka. I nie czuję się wcale tym zmęczony przecież, nawet jeśli to dostosowuję odpowiednie zmiany. Ostatnio wskoczyłem na 120kg serie ze sztangą także tych serii z 5 zamieniłem na 3 bo 3 dniowa regeneracja z takim ciężarem to dla mnie po prostu było za mało. Boję się że odstawienie tego typu treningów wykopie mnie z powrotem na moją startową wagę która wynosiła 101kg (tak przy wzroście 174/175!), nawet dzisiaj mam nadwagę - 77kg przy 174cm nie brzmi za dobrze. Chciałbym zejść o co najmniej 7 i stopniowo to będę robił. Chcę utrzymać wyniki siłowe, po restrykcyjnym zrzuceniu wagi spodziewałbym się raczej spadków a tego rzecz jasna bardzo nie chcę. Poprawić jakość, jak najbardziej. Wszystko u mnie ładnie się zarysowuje łącznie z brzuchem ale do żylastych to mi na pewno daleko, co najmniej te 5kg myślę.

I tak - dieta może stanowić dla mnie problem, w ogóle jej nie trzymam bo nie mogę trzymać. Póki co jestem w takiej sytuacji że muszę się cieszyć michą jaka by ona nie była i nawet nie próbować pyskować. Haha, ewentualnie wybierać pomiędzy złem a całkowitą głodową wegetacją. Ewentualne nadwyżki kaloryczne spalam na cardio - właśnie rowerek czy orbitrek bądź bieganie. Bo są takie sytuacje że jednak mam dzień "zbyt kaloryczny". Mogę maksymalnie kontrolować jedynie ilość spożywanego białka i przybliżoną wartość energiczną posiłku, ale o głębszych analizach, węgle, jakie węgle... tłuszcze "pochodzenia" mogę po prostu zapomnieć. Nie jestem w pozycji i jak mi nie pasuje to mogę co najwyżej w ogóle nie jeść. Mam jednak nadzieję że na dłuższą metę nie będzie to bariera nie do przeskoczenia i że nie doznam zastoju który nie minie wraz z praktyką, być może niepotrzebnie dłuższą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dziwna stagnacja 2020/02/08 19:56 #51433

  • Rabbek
  • Rabbek Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Posty: 2838
  • Podziękowania: 185
  • Oklaski: 18
Jak dla mnie jak robisz 10-12 to możesz powieszać ciężar. Żeby robić +20 powtórzeń to trzeba mieć niezłą wytrzymałość a nie koniecznie siłę.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): tardek

Dziwna stagnacja 2020/02/09 00:04 #51438

  • Hryniak
  • Hryniak Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 737
  • Podziękowania: 48
  • Oklaski: 6
co do planu na 50 podciągnięć to dawno temu robiłem i mi się podobał. nie pamiętam ile robiłem ale progres był, niestety krótko go robiłem.
Teraz Armstronga robię, po 3 tygodniach weekendowa przerwa i stoje cały czas w maxach na 12(tak to lekki progres w seriach jest) ale z dodatkową bazą i bez pompek rano.
Nie wiem czy będe kontynuował bo bark coś mi trochę siada
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): tardek

Dziwna stagnacja 2020/02/10 09:47 #51450

  • tardek
  • tardek Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 6
  • Oklaski: 0
No cóż, chciałbym wytestować ten plan więc pewnie się za niego wezmę. Też miałem ten problem z armstrongiem że najczęściej rosłem w innych seriach. I to najłatwiej było zauważyć w dzień poniedziałkowy bo on bazował na 5 x maksymalna ilość powtórzeń. Ale w pewnym tygodniu nic się u mnie nie podniosło, tak samo w jednym tygodniu zrobiłem nawet jakiś degres. Wtedy zrezygnowałem z tego planu. Maksymalnie zrobiłem 11 powtórzeń za Armstronga a potrafiłem zrobić piramidkę do 8, sam trening gdzie mieliśmy 9 serii też był bardzo luźny, w ogóle się na nim nie męczyłem i na dniu w którym miałem podnieść powtórzenie o jedno tak samo, bez najmniejszego problemu. Także jak dla mnie ten plan sprawdził się do 10 powtórzenia.
11/9/7/6/6 - dzień I
1/2/3/4/5/6/7/8/8/7/6/5/4/3/2/1 - dzień II
4/4/4 4/4/4 4/4/4 - dzień III
5/5/5 5/5/5 5/5/5 - dzień IV
1/2/3/4/5/6/7/8/8/7/6/5/3/2/1 - dzień V
Wiem że dzień II to raczej powinna być drabinka, ale ja sobie z tego zrobiłem po prostu piramidkę, bo na tyle mi ciało pozwalało i też wynikało to z małego błędu w rozumieniu planu treningowego na początku.

No jeśli ten plan z 50 by się nie sprawdził zostaje mi z postów jedynie:
a) Dodać podciągnięcia dynamiczne
- Sądzę że muszę zrzucić trochę wagi do tego, może z tego powodu ciężko mi je dobrze robić. Albo muszę jedynie po prostu nauczyć podciągać dynamicznie, obecnie bujam się gdy robię je o wiele szybciej a poza bujaniem bolą mnie stawy.

b) Zostawić tylko wielostawy i skupić się na bazie
- Może, nie wiem. System w którym teraz trenuję męczy mnie na czas sesji ale do kolejnej jestem pełny sił. Może na czas budowania bazy faktycznie tak zrobię i zobaczę...

c) Zacząć robić serie z doczepionym ciężarem.
- Ostatni raz był moim pierwszym. Doczepiłem 5... 7.5 aż wlazłem na 10 i każdym ciężarem zrobiłem taką samą ilość powtórzeń. Może na następnym treningu po dobrej rozgrzewce wejdę na 12.5 bądź 15 i będę dążył do wykonania 10 powtórzeń. Potem zwiększę ciężar. Może poprawienie siły poprawi mój wynik. Ewentualnie doczepiony ciężar wzmocni mój chwyt a ten od początku podejrzewam za winowajcę. :cheer:

d) Eksperymentować
- Trening Armstronga, Trening 50 powtórzeń, 100 powtórzeń w jak najkrótszym czasie... lubię takie opracowania po prostu, fajnie mi się je wykonuje choć jedynie robiłem Armstronga póki co. Przejdę na trening 50 powtórzeń i zobaczę. Jeśli ktoś zna inne fajne plany to byłbym mega wdzięczny za polecenie ich tutaj. Ja kojarzę tylko te 3. Może nawet skupię się na samej realizacji planów aniżeli tylko patrzeniu na wynik - to na pewno będzie bardziej motywujące niż ciągła pogoń za maksami. Obrać sobie za cel zaliczanie planów. Ewentualnie jeśli nie ma ciekawszych odskoczni od tych planów to zawsze można sobie kombinować własne różnice i dołożenia. Np. Armstrong +5kg
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dziwna stagnacja 2020/02/10 15:36 #51455

  • Charles88
  • Charles88 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1191
  • Podziękowania: 96
  • Oklaski: 6
Możesz też spróbować trenować w systemie EMOM (every minute on the minute) czyli np, zakładasz, że będziesz trenować jedno ćwiczenie przez 5 minut, a na każdą minutę przypada stała ilość powtórzeń po skończeniu której odpoczywasz resztę czasu, który pozostał Ci z minuty, po czym ponawiasz kolejną minutę, aż do końca czasu.

W praktyce wygląda to tak: zakładasz, że będziesz ćwiczyć podciąganie nachwytem przez 5 minut i w każdej minucie wykonasz po 5 podciągnięć, pierwsza seria zajęła Ci 20 sekund to masz 40 sekund odpoczynku, druga seria zajęła 25 sekund i zostało Ci 35 sekund odpoczynku itd, aż do końca założonego czasu.

Oczywiście ilość minut i powtórzeń ustalasz pod swoje aktualne możliwości :) a jak Ci będzie mało to po nachwycie możesz zrobić podchwyt itd
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): tardek

Dziwna stagnacja 2020/02/10 16:52 #51458

  • tardek
  • tardek Avatar
  • Wylogowany
  • Świeżak
  • Posty: 6
  • Oklaski: 0
Rewelacyjna metoda! W końcu ktoś co poleca coś, co nie jest piramidką, serią lub maksem. (większość artykułów zwraca uwagę tylko na te metody, to już do przeżarcia normalnie jest... też zaczynam odczuwać taką rutynę i monotonie w tych swoich treningach a to też może swoje robić. Dlatego jak słyszę o nowych sposobach realizowania treningu to dostaję megaśnego kopa motywacyjnego! Od razu mam chęć sprawdzenia, bardzo fajne są też falowe treningi 1-2-1-2-3-2-1-2-3-4-3-2-1 [...] po prostu można się pobawić a nie tylko nerdzić na jednym) EMOM - Właściwie metoda wciąż polegająca na seriach ale... ale obrana w bardzo fajną strategię!

"EMOM" wydaje się być dość ostry przy założeniu że robiłbym po 5 powtórzeń, jednak te 20 sekund w takiej skali może wiele znaczyć. :lol: :lol: Wytestuję ją w najbliższym czasie, ale nie chcę też na zbyt ambitnie do tego znowu podejść. Dlatego od razu zapytam... w jaki sposób najlepiej progresować stosując tą metodę i co ile? Po paru treningach po prostu zwiększyć założenie o np. 1-2 powtórzenia+ na minutę... czy może dodać takie 2 minuty... czy może dokładać ciężaru...? Może manipulować wszystkim i sprawdzać co będzie najsprawniejsze dla mnie? I co jeśli powiedzmy że, przez 4 minuty udało mi się wszystko zaliczyć a np w ostatniej serii spaliłem na dwóch powtórzeniach przed końcem? W następnym treningu zmniejszyć już w pierwszej minucie i w kolejnych ilość wykonanych powtórzeń czy zostać na tej samej? Zacznę się sprawdzać właśnie od 5 powtórzeń, no minutowe przerwy były dla mnie wystarczające w Armstrongu (pod koniec stosowania treningu robiłem nawet 7 powtórzeń na minutę, ale to już łamałem założenia samego planu i po prostu z własnej inicjatywy dokładałem do serii, no bo środę i czwartek traktowałem już z zerowym zmęczeniem. A może na tym to właśnie miało polegać? Odpocząć w te dni bardziej, dopicować się na piątym i znowu regeneracja już pełna dwudniowa? Może, choć nie wydaje mi się)

Dzięki za patent, bardzo fajny. Kiedyś o podobnym czymś dowiedziałem się na siłowni. Może nie podobnym, bo EMOM działa na innych zasadach ale jak dla mnie wartość bardzo zbliżona - "coś nowego"! Wszystko polegało na miesięcznym treningu. W pierwszym tygodniu wykonywało się ćwiczenia z 60s przerwami, w drugim z 50s, w trzecim z 40s, w czwartym z 30 [...] można byłoby dojść do 10s nawet! Ciężar był cały czas ten sam i stanowił mocny procent CM'u w odniesieniu do 10 powtórzeń które było trzeba zawsze wykonać, ale po 4-6 tygodniach był skok we wszystkim! Od siły, po wytrzymałość, rozmiar... ale od początku miałem taką chęć sprawdzenia się na którym etapie wymięknę czy może uda mi się zejść do nieziemskich 10s z tym że wiesz... idące za tym korzyści zdobyło się całkiem "przypadkowo", bardziej człowiek skupiał się na realizowaniu planu niż na myśleniu o wynikach i reszcie. :lol:
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Dziwna stagnacja 2020/02/10 17:16 #51459

  • Charles88
  • Charles88 Avatar
  • Wylogowany
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 1191
  • Podziękowania: 96
  • Oklaski: 6
tardek napisał:
Dlatego od razu zapytam... w jaki sposób najlepiej progresować stosując tą metodę i co ile? Po paru treningach po prostu zwiększyć założenie o np. 1-2 powtórzenia+ na minutę... czy może dodać takie 2 minuty... czy może dokładać ciężaru...? Może manipulować wszystkim i sprawdzać co będzie najsprawniejsze dla mnie? I co jeśli powiedzmy że, przez 4 minuty udało mi się wszystko zaliczyć a np w ostatniej serii spaliłem na dwóch powtórzeniach przed końcem? W następnym treningu zmniejszyć już w pierwszej minucie i w kolejnych ilość wykonanych powtórzeń czy zostać na tej samej?

Ja myślę, że wejdę na EMOM w marcu i planuje zacząć od 5 powtórzeń w 5 minut.
Jeżeli mi się nie uda i spale, albo nie zmieszczę się w czasie to dokończę trening i na następnym postaram się zmieścić w czasie.
Jeżeli wszystko pójdzie dobrze to albo dołożę kolejną minutę, albo zostanę przy 5 seriach, ale już postaram się zrobić 6 powtórzeń.
Można też progresować po przez dodanie ciężaru., albo starać się robić zawsze ilość powtórzeń w jak najkrótszym czasie by mieć coraz więcej czasu na odpoczynek, lub wprost przeciwnie robić wolniej by odpoczynek był coraz krótszy.
Jeszcze jest opcja, że na pierwszym treningu robisz tylko 5 minut po 5 powtórzeń w nachwycie, na następnym treningu o ile poszło dobrze robisz nachwyt i potem podchwyt. itd.

Jak widzisz sposobów progresji jest sporo, a i pewnie nie wszystkie wymieniłem :)

Tylko podejrzewam, że tą metodę można stosować 1-2 razy w tyg bo częściej może być przemęczająca dla układu nerwowego.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Hryniak

Dziwna stagnacja 2020/02/19 08:33 #51549

  • zulco
  • zulco Avatar
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Żeby dojść do źródła trzeba iść pod prąd.
  • Posty: 8285
  • Podziękowania: 500
  • Oklaski: 125
Przepraszam, ale za dużo czytania i może ktoś Ci już coś podobnego napisał.


Kilka wskazówek które powinny Ci pomóc.

1. Rób bardzo szybkie powtórzenia. Walić to że technika na tym ucierpi. Popraw swoją dynamikę, a pomoże Ci to później również przy innych trikach.

2. Podciąganie australijskie - rób dużo łatwiejszych odmian podciągania w dużych ilościach powtórzeń 30+, tak żeby mięśnie paliły przy ostatnich powtórzeniach. Poprawisz wtedy wytrzymałość mięśniową. Wzmocnisz włókna czerwone w mięśniach odpowiedzialnych za to ćwiczenie.

3. Rób niepełne powtórzenia.
* od pełnego zwisu do 90 stopni w łokciu - max powtórzeń,
* od 90 stopni w łokciu do góry - max powtórzeń,
* płytkie powtórzenia w środkowej fazie ruchu,
* i inne

4. Wprowadź w ćwiczeniu więcej wiszenia. Pomiędzy powtórzeniami i na końcu .Na końcu wiś na maksa. Jak Ci ciężko wisieć to zmieniaj rękę, raz na prawej, raz na lewej.

5. Jak już zrobisz maksa to:
zejdź z drążka, strząchnij 2 razy rękami w dół i zrób jeszcze jedno powtórzenie,
znowu zejdź z drążka, strząchnij 2 razy rękami w dół i zrób jeszcze jedno powtórzenie,
znowu zejdź z drążka, strząchnij 2 razy rękami w dół i zrób jeszcze jedno powtórzenie,
znowu zejdź z drążka, strząchnij 2 razy rękami w dół i zrób jeszcze jedno powtórzenie,
znowu zejdź z drążka, strząchnij 2 razy rękami w dół i zrób jeszcze jedno powtórzenie,
znowu zejdź z drążka, strząchnij 2 razy rękami w dół i zrób jeszcze jedno powtórzenie,
...
Trening z własną masą ciała.
Workout Polska - Street Workout i Kalistenika
http://workout-polska.pl
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Moderatorzy: Pepes

facebook

Wyznaczaj sobie cele i dąż do nich,
osiągnięty cel da Ci dalszą motywację,
a droga którą będziesz podążał, by go osiągnąć, da ci siłę.
 

Ostatnio na forum

 

 

Rutyny MadBarz

Zapraszamy do nowo utworzonej galerii z rutynami MadBarz.

Galeria MadBarz

Beginner

Medium

Hard

Sprzęt treningowy

UWAGA!!!

Ćwiczenia wykonywane w nieodpowiedni sposób mogą być niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia.

Szczególnie bardziej efektowne triki wykonywane na wysokości zagrażają bezpieczeństwu twojemu i innych.

Zawsze zachowaj ostrożność podczas wykonywania trików.

Jeśli doszło do jakiegokolwiek wypadku nie zwlekaj:

Dzwoń na numer 112.

Telefon 112

 

Kalistenika - Trening w domu

Kalistenika Trening

Chciałbyś zacząć trenować kalistenikę, ale nie wiesz od czego zacząć?

A może po prostu szukasz sposobu żeby w prosty sposób poprawić swoją kondycję?

W poniższym artykule znajdziesz gotowy trening wraz z przykładami ćwiczeń które możesz wykonywać w domu, bez absolutnie żadnego sprzętu.

Spróbuj i przekonaj się jakie to proste:

 

Trening dla osób początkujących

Human Flag

Human flag

Zapraszamy na nasz wideotutorial na którym dowiecie się jakie ćwiczenia wykonywać, żeby opanować Human Flag.

Miłego oglądania, trenowania i powiewania na wietrze.

Migawka - Losowe artykuły

UWAGA KONKURS!!! - Wyniki

Już niebawem, bo 12-13 września 2015 roku w Warszawie odbędą się Międzynarodowe Targi Fitness & Wellness. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was KONKURS. Zachęcamy Wszystkich do wzięcia w nim udziału.

Więcej…

Wideo Tutoriale

Właśnie uruchamiamy nową kategorię artykułów, w której będziemy prezentować gotowe wideo tutoriale znalezione w internecie, dotyczące wykonywania różnych trików Street Workout-owych.   Mamy nadzieję, że pomogą Wam w treningach i zmotywują do uczenia się kolejnych trików.

Więcej…

Przykładowe treningi Street Workout - Wytrzymałość

Trenując Street Workout nie wystarczy jedynie nabrać siły, by móc się podciągnąć 20 razy, wykonać 10 eksplozywnych muscle up-ów pod rząd, czy pokazać znajomym kilka wyuczonych trików. Należy również zyskać odpowiednią wytrzymałość, która pozwoli nam wykonywać kombinacje tych ćwiczeń bez schodzenia z drążka, czy poręczy, przez, np.: półtorej minuty...

Więcej…

Wyszukiwarka

Workout Polska

Copyright © 2015 - roothelp.pl.